Silniki Ford TDDi i TDCi pod lupą. Który diesel wybrać i dlaczego jedne uchodzą za niezniszczalne, a inne za nowoczesne?

Przez wiele lat samochody Forda należały do najczęściej wybieranych aut z silnikami wysokoprężnymi. Popularność modeli takich jak Focus, Mondeo, C-Max, Galaxy czy Transit sprawiła, że tysiące kierowców każdego dnia miały okazję przekonać się, jak w praktyce sprawdzają się jednostki TDDi i TDCi. Choć oba oznaczenia dotyczą silników Diesla wyposażonych w turbosprężarkę oraz bezpośredni wtrysk paliwa, różnice między nimi okazują się znacznie większe, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Dla jednych starszy TDDi jest symbolem trwałości i odporności na ogromne przebiegi. Dla innych nowocześniejszy TDCi stanowi wzór połączenia dobrych osiągów z rozsądnym spalaniem. Rzeczywistość, jak zwykle, znajduje się gdzieś pośrodku, a wybór odpowiedniej jednostki zależy od oczekiwań, stylu jazdy oraz budżetu przeznaczonego na eksploatację.



Dwie litery różnicy, dwa zupełnie różne charaktery

Patrząc na oznaczenia TDDi i TDCi można odnieść wrażenie, że zmiana jest kosmetyczna. W praktyce mamy jednak do czynienia z dwiema generacjami technologii, które znacząco różnią się budową, kulturą pracy i kosztami serwisowania.

Silniki TDDi korzystają ze starszego rozwiązania bazującego na elektronicznie sterowanej pompie wtryskowej. Konstrukcja ta była rozwijana jeszcze w czasach, gdy producenci skupiali się przede wszystkim na trwałości oraz prostocie obsługi. Dzięki temu jednostki te zyskały opinię niezwykle wytrzymałych i odpornych na zaniedbania eksploatacyjne.

Pojawienie się technologii Common Rail otworzyło nowy rozdział. Silniki TDCi zaczęły oferować większą moc, wyższy moment obrotowy, niższe spalanie oraz znacznie lepszą kulturę pracy. Jednocześnie wzrosła liczba elementów wymagających precyzyjnej obsługi, a potencjalne naprawy stały się zdecydowanie bardziej kosztowne.

To właśnie dlatego osoby szukające używanego Forda bardzo często analizują nie tylko moc silnika, ale również różnice pomiędzy układem wtryskowym diesla, kosztami eksploatacji samochodu oraz typowymi awariami jednostek wysokoprężnych.

Ford 1.8 TDDi – diesel, który nie boi się przebiegów

Jednostka 1.8 TDDi przez lata pracowała pod maskami Focusów, Mondeo oraz samochodów dostawczych. Nie imponowała osiągami, ale szybko zdobyła opinię silnika zdolnego do pokonywania ogromnych dystansów bez konieczności przeprowadzania kosztownych remontów.

Największym atutem tej konstrukcji jest jej mechaniczna prostota. W czasach, gdy producenci nie byli jeszcze zmuszeni do stosowania rozbudowanych systemów ograniczania emisji spalin, silnik mógł koncentrować się na tym, co najważniejsze – trwałości. Wielu użytkowników potwierdza przebiegi przekraczające pół miliona kilometrów bez ingerencji w podstawowe elementy jednostki napędowej.

Podczas codziennej jazdy 1.8 TDDi nie zachwyca dynamiką. Moc na poziomie 75, 90 czy 100 KM była wystarczająca do spokojnego przemieszczania się, jednak podczas wyprzedzania lub jazdy z pełnym obciążeniem kierowca szybko zauważa ograniczenia tej konstrukcji. Nie oznacza to jednak, że samochód jest nieprzyjemny w użytkowaniu. Charakterystyka pracy silnika sprawia, że najlepiej czuje się podczas jednostajnej jazdy i pokonywania długich tras.

Właściciele szczególnie doceniają fakt, że wiele napraw można wykonać stosunkowo niewielkim kosztem. To właśnie dlatego 1.8 TDDi często pojawia się w zestawieniach dotyczących najtrwalszych silników diesla, tanich aut używanych oraz samochodów na długie trasy.

Nie jest to jednak konstrukcja całkowicie pozbawiona wad. Największym problemem pozostają awarie pomp VP30 i VP44, które wraz z upływem lat mogą wymagać regeneracji. Zdarzają się także problemy z zaworem EGR oraz osprzętem dolotowym, jednak koszty napraw zwykle pozostają akceptowalne.



1.8 TDCi – więcej mocy, większe wymagania

Przesiadka z TDDi do TDCi przypomina wejście do samochodu należącego do zupełnie innej generacji. Silnik pracuje ciszej, reaguje szybciej na gaz i oferuje zdecydowanie lepszą elastyczność w całym zakresie obrotów.

Fordowi udało się stworzyć jednostkę, która zapewnia znacznie wyższy komfort podróżowania przy jednoczesnym ograniczeniu zużycia paliwa. Podczas jazdy autostradowej czy dynamicznego przemieszczania się po mieście różnica względem starszej konstrukcji staje się wyraźnie odczuwalna.

Właśnie dzięki temu 1.8 TDCi zdobył dużą popularność wśród osób szukających kompromisu pomiędzy osiągami a ekonomią. Silnik bardzo dobrze sprawdza się podczas codziennej eksploatacji i nadal może być interesującą propozycją na rynku wtórnym.

Nowoczesność ma jednak swoją cenę. Układ Common Rail wymaga paliwa dobrej jakości oraz regularnego serwisowania. Wtryskiwacze są bardziej precyzyjne, ale również bardziej podatne na zużycie. W przypadku zaniedbanych egzemplarzy pojawiają się problemy związane z turbosprężarką, kołem dwumasowym czy układem paliwowym.

Nie oznacza to, że należy unikać tej jednostki. Wręcz przeciwnie. Dobrze utrzymany egzemplarz potrafi odwdzięczyć się wysoką kulturą pracy i bardzo przyzwołą trwałością. Kluczowe znaczenie ma jednak historia serwisowa oraz rzeczywisty stan techniczny pojazdu.

Ford 2.0 TDDi – niedoceniany specjalista od długich tras

Większa pojemność oznacza większe możliwości. W przypadku silnika 2.0 TDDi różnicę czuć już od pierwszych kilometrów. Jednostka oferuje wyższy moment obrotowy i zdecydowanie lepiej radzi sobie podczas jazdy z kompletem pasażerów lub pełnym bagażnikiem.

Konstrukcja ta trafiła przede wszystkim do Mondeo, które przez lata uchodziło za jeden z najlepszych samochodów rodzinnych segmentu D. W połączeniu z silnikiem 2.0 TDDi auto zapewniało komfortowe podróżowanie nawet na bardzo długich dystansach.

Największą zaletą pozostaje odporność na przebiegi. Wielu użytkowników zgodnie podkreśla, że regularnie serwisowane egzemplarze potrafią przejechać setki tysięcy kilometrów bez poważniejszych problemów mechanicznych. To właśnie dlatego jednostka nadal cieszy się uznaniem osób szukających trwałego silnika diesla, auta do pracy czy samochodu na autostradę.

Wśród najczęściej spotykanych problemów ponownie pojawiają się elementy układu wtryskowego oraz osprzęt związany z eksploatacją. W porównaniu z nowoczesnymi dieslami koszty napraw są jednak zazwyczaj bardziej przewidywalne.

2.0 TDCi – diesel, który zmienił opinię o Fordzie

Jeżeli istnieje jednostka, która w największym stopniu wpłynęła na postrzeganie nowoczesnych diesli Forda, bez wątpienia jest nią 2.0 TDCi. Silnik ten przez lata trafiał do wielu modeli marki i do dziś uznawany jest za jedną z najbardziej udanych konstrukcji wysokoprężnych producenta.

Połączenie wysokiego momentu obrotowego, dobrej dynamiki oraz rozsądnego spalania sprawia, że samochody wyposażone w tę jednostkę bardzo dobrze sprawdzają się zarówno w mieście, jak i podczas dalekich podróży. Nawet cięższe modele pokroju Galaxy czy S-Maxa nie mają problemów z zachowaniem odpowiedniej dynamiki.

Kultura pracy stanowi jeden z największych atutów silnika. Wibracje są znacznie mniejsze niż w starszych konstrukcjach, a poziom hałasu pozostaje na bardzo przyzwoitym poziomie. Dzięki temu wielogodzinna podróż staje się znacznie mniej męcząca.

Oczywiście nie brakuje również potencjalnych problemów. W zależności od rocznika oraz sposobu eksploatacji mogą pojawić się awarie wtryskiwaczy, turbosprężarki, zaworu EGR czy filtra cząstek stałych. Należy jednak pamiętać, że większość tych usterek wynika z zaniedbań serwisowych lub nieprawidłowego użytkowania.

Regularna wymiana oleju, wysokiej jakości paliwo oraz odpowiednie dbanie o układ dolotowy pozwalają znacząco wydłużyć żywotność jednostki. Z tego powodu 2.0 TDCi bardzo często pojawia się w rankingach obejmujących najlepsze silniki Forda, polecane diesle do samochodów rodzinnych oraz ekonomiczne jednostki wysokoprężne.



Kultura pracy, spalanie i osiągi – który silnik wygrywa?

Pod względem kultury pracy zwycięstwo należy do jednostek TDCi. Common Rail sprawił, że silniki stały się znacznie cichsze, bardziej elastyczne i przyjemniejsze podczas codziennej eksploatacji.

Jeżeli chodzi o spalanie, różnice również przemawiają na korzyść TDCi. Nowsze jednostki efektywniej wykorzystują paliwo, dzięki czemu podczas spokojnej jazdy potrafią osiągać bardzo dobre wyniki.

TDDi broni się natomiast prostotą. Mniejsza liczba skomplikowanych podzespołów oznacza mniejsze ryzyko wystąpienia kosztownych awarii. To właśnie dlatego starsze diesle Forda nadal posiadają liczne grono zwolenników.

W przypadku osiągów przewaga TDCi jest wyraźna. Samochody wyposażone w te jednostki przyspieszają sprawniej, lepiej reagują na gaz i zapewniają wyższy komfort podczas wyprzedzania.

Koszty napraw – gdzie kończą się oszczędności?

Zakup samochodu z silnikiem wysokoprężnym zawsze powinien być poprzedzony analizą potencjalnych kosztów eksploatacyjnych. Starsze jednostki TDDi kuszą prostszą budową i niższymi wydatkami na bieżące naprawy. TDCi oferują natomiast większy komfort użytkowania, ale wymagają bardziej świadomego serwisowania.

Paradoksalnie zadbany TDCi może okazać się tańszy w utrzymaniu niż zaniedbany TDDi. Wszystko zależy od historii konkretnego egzemplarza, jakości wcześniejszych napraw oraz sposobu eksploatacji.

Dlatego podczas zakupu używanego Forda warto zwracać uwagę przede wszystkim na stan techniczny, dokumentację serwisową oraz rzeczywisty przebieg, a nie wyłącznie na oznaczenie jednostki napędowej.



Który diesel Forda warto wybrać?

Miłośnicy prostych i trwałych konstrukcji najczęściej wskazują 1.8 TDDi oraz 2.0 TDDi jako silniki stworzone do pokonywania ogromnych przebiegów przy relatywnie niskich kosztach utrzymania. Nie oferują najwyższego komfortu jazdy, ale odwdzięczają się odpornością, której wiele współczesnych jednostek może jedynie pozazdrościć.

Osoby oczekujące lepszych osiągów, większej kultury pracy oraz nowocześniejszych rozwiązań technologicznych zdecydowanie częściej wybierają 1.8 TDCi lub 2.0 TDCi. Szczególnie dwulitrowa odmiana uchodzi za jedną z najbardziej udanych jednostek wysokoprężnych Forda i do dziś pozostaje bardzo ceniona na rynku wtórnym.

Najlepszym wyborem nie zawsze będzie jednak konkretny typ silnika. Znacznie większe znaczenie ma sposób użytkowania samochodu przez poprzednich właścicieli, regularność serwisowania oraz ogólna kondycja techniczna pojazdu. Dobrze utrzymany Ford z silnikiem TDDi lub TDCi nadal może okazać się niezawodnym partnerem na setki tysięcy kolejnych kilometrów.

Komentarze